Nieruchomosci-online.pl - Tu zaczyna się dom tu zaczyna się dom

Agent […] do zadań specjalnych…

Łukasz Kruszewski
Komentarze

12 sierpnia 1964 roku odszedł człowiek, którego twórczość zmieniła obraz kinematografii przynajmniej na kilka pokoleń wprzód. Artysta stworzył postać będącą ikoną współczesnego mężczyzny. Diabelsko groźnego szpicla, na zawołanie przybierającego postać niewinnego arystokraty. Szarmanckiego i wyrafinowanego do granic możliwości spryciarza, który potrafi wyjść z każdej opresji.

Jest z nami już ponad 50 lat i w tym czasie miał już 8 wcieleń. Niemiłosiernie dużo pali, popija wstrząśnięte-niezmieszane Martini z wódką i nie szczędzi energii dla miłosnych uniesień, a przy tym cieszy się znakomitym zdrowiem.

James Bond to postać absolutnie kultowa. To agent do zadań specjalnych, który status każdego zadania zmienia z „ niemożliwe” na „wykonane”. Nie da się ukryć, że historie z 007 w roli głównej kuszą nas swoją magią. Są iluzją, o nieprawdziwości której jesteśmy przekonani. Fakt ten nie przeszkadza nam jednak wierzyć, że jest w niej coś autentycznego.

Czy w tym realnym świecie możemy spotkać takich agentów do zadań specjalnych? Oczywiście! Takim odpowiednikiem 007 z całą pewnością jest agent nieruchomości. Człowiek, który jak lew będzie bronił interesu klienta, a przy okazji wykaże się niebywałym kunsztem dyplomatycznym podczas niewygodnych negocjacji.

Gadżety

Każdy mężczyzna zazdrości Bondowi jego wszystkich tajemniczych gadżetów, dzięki którym wprawia przeciwników w niemałe zakłopotanie. Te „zabawki”, wbrew pozorom, pełnią bardzo ważną rolę – skutecznego narzędzia pracy. Są instrumentarium, bez którego Bond nie mógłby być agentem do zadań specjalnych.

Dziś każdy agent nieruchomości aspirujący do bondowskiego blichtru musi również wyposażyć się w bagaż pełen gadżetów. Nie można być skutecznym bez narzędzi. Bez smartfona służącego za zgrabny notatnik i najdoskonalszą formę wielokanałowego przesyłu informacji. Bez tabletu idealnie sprawdzającego się podczas efektownych prezentacji, gdzie tak wielką wagę odkrywają obrazy. Bez licznych aplikacji wspomagających zarządzanie czasem i zadaniami. Bez programu do obsługi ofert, zapytań i ewidencji danych. Wreszcie bez wysokiej klasy aparatu umożliwiającego mistrzowskie uchwycenie przestrzeni.

Bond pokonywał wrogów właśnie za pomocą gadżetów, które stawiały go o krok przed nimi. Dzisiejszy agent nieruchomości, aby być skutecznym, musi również posiadać narzędzia wspomagające jego pracę. Inaczej skończy jak przeciwnicy Bonda, a oferta klienta, którą się opiekuje, pozostanie w nieruchomościowym niebycie.

Intelekt

Każda kobieta kocha Bonda – za jego intelekt. Za niesamowitą, butną, ale zarazem pociągającą pewność siebie. Za to, że jest najlepszy. Że jest jedyny. Że bije od niego siła umysłu potrafiąca giąć najtwardszy metal ignorancji.

Na co dzień przeciętny agent nieruchomości spotyka się ze strumieniem różnych doświadczeń klientów. Stylów życia, oczekiwań i uprzedzeń. Żadne warsztaty, tysiące szkoleń czy seminariów nie są w stanie przygotować go na ich wszystkie możliwe zachowania. Wobec tego faktu, jedyną bronią jest sztuka improwizacji. Umiejętność, dzięki której niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdzie, wyjdzie z niej obroną ręką.

Bond w Goldfingerze potrafił obezwładnić wroga czystą improwizacją – wrzucając go do wanny i rażąc prądem. Podobnie agent nieruchomości – musi czasami zastosować niekonwencjonalne sposoby działania. Zbić „przeciwnika” z tropu i zawrócić w głowie potencjalnemu klientowi z pozoru mało istotnym akcentem. Na przykład oryginalną poduszką czy kubistycznym obrazem.

To właśnie intelekt jest najsilniejszą bronią agentów. Ich wiedza, błyskotliwość i rezon to najlepsza rekomendacja skuteczności. Znaleźć najbardziej optymalne rozwiązanie dla sprawy, o którą walczymy. Dla nieruchomości, którą sprzedajemy.

Charyzma

Każdy człowiek pragnie być kimś innym. Kimś więcej niż jest w rzeczywistości. Ilu z nas chciałoby być jak James Bond. Tysiące, jeśli nie miliony. A ilu z nas chciałoby być jak nasz agent nieruchomości?

Charyzma to ten element osobowości, który pozwala zapamiętać nas spośród beznamiętnej masy ludzkich istnień. Podobnie ze sprzedażą nieruchomości. Aby doprowadzić do transakcji – odnaleźć upragnionego klienta – trzeba wyróżnić się z tłumu. Jak najlepiej się zaprezentować? Mieć to coś.

Jeśli „to coś” ma agent zajmujący się sprzedażą naszej nieruchomości, jest naprawdę duże prawdopodobieństwo, że mimo przeciwności losu (rynek, cena, brak popytu itp.) znajdzie dla nas skuteczne rozwiązanie.

Droga ku…

Jeśli intelekt kuleje, gadżety przypominają archaiczne narzędzia rodem z epoki kamienia łupanego, a od charyzmy bliżej do nijakości, to zastanów się, drogi kliencie. Czy szukasz agenta do zadań specjalnych czy dozorcy do zadań normalnych? Człowieka, który rzuci się naprzeciw wyzwaniom, czy schowa się przed problemami? Który zadba o Ciebie, czy o którego zadbać będziesz musiał Ty?

Ian Fleming – twórca Jamesa Bonda – w Casino Royale szepnął do nas: „Szczęście jest sługą, a nie panem”. Jeśli agent do zadań specjalnych opiera swą skuteczność sprzedaży na szczęściu, wart jest naprawdę niewiele. Rychło bowiem „w zrządzeniu losu” rozpozna „błędne szanse na wygraną” i przegra interes klienta.

Łukasz Kruszewski

Łukasz Kruszewski - Praktyk marketingu nieruchomości. Prelegent na konferencjach branżowych, pośrednik w obrocie nieruchomościami, menedżer, filozof i szkoleniowiec. Specjalizuje się w strategii marketingowej. Dyrektor Marketingu i współwłaściciel sieci Freedom Nieruchomości. Autor książek Marketing nieruchomości, Marka Agenta, Sprzedaj ofertę oraz współautor Praktyki brandingu.

Magazyn ESTATE

Skupiamy uwagę na nieruchomościach

Bezpłatny e-magazyn w 100% dla pośredników

Wiedza i inspiracje do wykorzystania od ręki dostarczane przez doświadczonych uczestników rynku nieruchomości z zakresu marketingu nieruchomości, sprzedaży i negocjacji, prawa i finansów oraz rozwoju osobistego.

Pobierz za darmo najnowszy numer

Dowiedz się więcej o magazynie ESTATE

Zobacz także