Prestiżowy adres w bloku? Alternatywy dla budowy lub kupna domu

Marek Dornowski

Dawniej określenie zamożności na podstawie miejsca zamieszkania było dość proste. Najpierw wieżowce z wielkiej płyty, potem czteropiętrowce, następnie budynki wykonane w innej technologii niż wielka płyta i na samym szczycie piramidy szeregowce i domy jednorodzinne.

Dziś kierowanie się takim podziałem może być bardzo mylne. Nie brak bowiem osiedli z mieszkaniami o powierzchni i cenie niejednokrotnie znacznie przekraczającej koszt wybudowania własnego domu.

Dom = problem

Czasy, w których własny dom z ogródkiem był synonimem luksusu i bogactwa, już się skończyły. Owszem, dom nadal w większości przypadków jest droższy od mieszkania, ale nie jest on już aż takim przedmiotem pożądania jak był kiedyś. Skąd się wzięła ta zmiana? Wynika głównie z innego trybu życia i naszych oczekiwań. Dom to obowiązki. Zawsze znajdzie się tam coś do roboty, a to skosić trawę w ogródku, a to odmalować płot lub odśnieżyć podjazd. Mieszkańcy nowoczesnych osiedli nie mają tego typu problemów.

Mieszkam na ogrodzonym osiedlu z własnym parkiem, placami zabaw, boiskiem do siatkówki plażowej i wieloma zacisznymi miejscami, gdzie można usiąść i poczytać książkę. Z sąsiadami umawiamy się na spotkania przy osiedlowym grillu, a nasze dzieci bawią się wspólnie, biegając po parku. Mimo że byłoby nas stać na zakup domu, to dziś nie jestem tym zainteresowany. Tu wszystko, co potrzebne, mam na wyciągnięcie ręki – mówi Piotr, trzydziestokilkuletni pracownik średniej wielkości firmy informatycznej.

Takich osób jak Piotr jest coraz więcej.

Mimowolnie bronią się przed zamieszkaniem w domu, widząc w tym poczucie zbyt dużego przywiązania do danego miejsca i sporo obowiązków, na które nie mają ani ochoty, ani czasu.

Zadbane parki i ogólnodostępne ogrody na osiedlu to efekt pracy wynajętej firmy ogrodniczej. Jej koszt w przeliczeniu na mieszkańca najczęściej jest praktycznie nieodczuwalny. To samo dotyczy ochrony, która coraz częściej bardziej przypomina obsługę hotelową niż napakowanych sterydami bramkarzy sprzed dyskotek. Na recepcji można zostawić klucze lub wiadomość, a w coraz większej liczbie wspólnot mieszkaniowych dostępne są również usługi typu concierge.

Im mniej, tym lepiej

Co więcej, powierzchnia domu czy mieszkania nie jest już wybierana na zasadzie: im więcej, tym lepiej. Zmienia się nasz sposób bycia. Coraz więcej czasu spędzamy de facto poza domem. W wielu przypadkach dlatego decydujemy się na zakup mniejszego lokalu, ale w nowym budownictwie i w prestiżowej lokalizacji niż przestronniejszych mieszkań w starszych i mniej prestiżowych dzielnicach.

Młodzi i zapracowani 30-, 40-latkowie swoje ciężko zarobione pieniądze wolą wydawać na wycieczki na Dominikanę niż na wymianę dachówek. Poza tym mieszkanie w stylowo zaprojektowanych osiedlach wcale nie musi być tańsze niż zakup domu w dzielnicach podmiejskich.

Przykłady alternatyw dla budowy lub kupna domu

Przyjrzeliśmy się kilkunastu projektom w różnych miastach Polski i wybraliśmy kilka przykładów osiedli, w których zamieszkanie stanowi – w naszej opinii – bardzo ciekawą alternatywę dla budowy lub kupna własnego domu.

Warszawa

Nasz przegląd zaczęliśmy od Warszawy. Tam wybór różnego rodzaju projektów deweloperskich jest największy. Naszą uwagę zwrócił projekt Apartamenty Mokotów Park Mało kto może pochwalić się swoim własnym minijeziorem na osiedlu. Tutaj jest taka możliwość. Dodatkowo własny klub fitness, obowiązkowe place zabaw, a od zewnętrznej części osiedla lokale usługowe i sklepy. O kwestii ochrony, recepcji czy monitoringu nawet nie wspominamy. W sprzedaży są jeszcze ponad 100-metrowe apartamenty, co de facto daje większą powierzchnię niż niejeden dom, ale cały projekt posiada także i mniejsze projekty.

Z kolei na osiedlu Hill Park Apartments praktycznie każdy z apartamentów ma metraż domu, a całe osiedle zaplanowane jest w sposób, który moglibyśmy określić dążeniem do ideału. To przykład inwestycji, gdzie mieszkanie może być warte więcej niż tradycyjny dom.

Trójmiasto

W Trójmieście również znaleźliśmy bez trudu projekty osiedli, na których komfort mieszkania śmiało może konkurować z własnym domem. Projekty takie jak Neptun Park czy Nowe Orłowo, gdzie nad morze możemy wybrać się na wieczorny spacer z psem, to z pewnością wyższa półka, która przekona do siebie niejedną osobą bijącą się z myślami o własnym domu. O projekcie Sea Towers nawet nie wspominamy. Najnowszy symbol Gdyni może i budzi różne emocje, ale chyba te negatywne podszyte są zazdrością.

Wrocław

We Wrocławiu podobna sytuacja jak w Gdyni ma miejsce w przypadku Sky Tower, ale również projekty takie jak Ovo Wrocław czy bardziej przystępny cenowo projekt Ogrody Hallera skutecznie mogą konkurować z pomysłami zamieszkania na osiedlu szeregowców.

Olsztyn

Tego typu prestiżowe lokalnie osiedla znajdziemy również w mniejszych miastach, w których nie ma wielkich apartamentowców. Dobrym przykładem może być Osiedle Belweder w Olsztynie, gdzie na parkingu bez problemu znajdziemy samochody marek uznawanych za luksusowe, i trzeba dodać, że nie są to stare modele tych aut.

 

Zmieniający się sposób życia Polaków, mobilność i stawiane sobie cele coraz częściej mają wpływ na decyzje mieszkaniowe. Dużo wskazuje na to, że wraz ze wzrostem zdolności nabywczej Polaków, nasze miasta nie będą szły w kierunku angielskich szeregowców, ale w kierunku nowoczesnych i wielofunkcyjnych osiedli, na których mieszkanie będzie całkiem prestiżowym adresem.

 

Dodaj komentarz

Komentarze:

Marek Dornowski

Marek Dornowski - Redaktor naczelny magazynu "ESTATE" w latach 2013–2015.

Zobacz także

Zamknij

Używamy i uzyskujemy dostęp do cookies i podobnych technologii w celach statystycznych i realizacji usług. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania i dostępu do cookies. Więcej...

Zamknij