Analizy Badania To my Polacy o nieruchomościach
Wiele wskazuje na to, że sytuacja na rynku nieruchomości staje się nieco spokojniejsza i bardziej przewidywalna. Potrzeba jednak czasu, aby ta zmiana znalazła odzwierciedlenie w nastrojach Polaków. Dziś tylko niespełna co czwarty z nas uważa, że to dobry moment na zakup nieruchomości, a wynik ten jest wyraźnie niższy niż rok temu. Tak wynika z najnowszej edycji badania „To my. Polacy o nieruchomościach” za III kwartał 2026 roku.
Pobierz raport
Niezmiennie to czas dla właścicieli
Jedynie 23% Polaków uważa, że obecnie jest dobry moment na zakup nieruchomości. To aż o 12 p.p. mniej niż w III kwartale ubiegłego roku. Znacznie lepiej oceniamy natomiast sytuację z perspektywy właścicieli – 38% badanych uważa, że to dobry czas na sprzedaż.


Podobne proporcje widać na rynku najmu, który w ostatnich latach mocno się zmieniał. Tylko 24% badanych uważa, że obecnie jest dobry moment na wynajęcie nieruchomości od kogoś. Zdecydowanie inaczej patrzą na sytuację właściciele – aż 49% Polaków uważa, że to dobry czas, aby swoją nieruchomość komuś wynajmować.
Trudno się temu dziwić, skoro nie zmienia się również nasze postrzeganie cen. Od początku realizacji badania, czyli od początku ubiegłego roku, ponad 8 na 10 Polaków niezmiennie uważa ceny nieruchomości za wysokie lub bardzo wysokie.
Powolną zmianę można jednak dostrzec w ocenie ogólnych warunków rynkowych. Nadal ponad 60% Polaków ma poczucie, że niewiele osób z ich otoczenia stać dziś na zakup nieruchomości. Nieco lepiej oceniamy za to możliwość pozyskania finansowania. Rok temu 52% badanych uważało, że jest o nie trudno, dziś odsetek ten spadł do 41%. Nadal jednak takie przekonanie szczególnie często pojawia się wśród osób w wieku 25–44 lata, czyli tych, które są na rynku nieruchomości najbardziej aktywne. Czy będzie to jeden z sygnałów zapowiadających większy ruch po stronie popytu? Będziemy obserwować to w kolejnych edycjach badania.

Nieruchomości są też nieco rzadziej niż rok temu tematem naszych rozmów z rodziną i znajomymi, choć wiele zależy od tego, gdzie mieszkamy i na jakim etapie życia jesteśmy. O nieruchomościach rozmawia połowa mieszkańców największych miast, wobec 36% mieszkańców terenów wiejskich. To również szczególnie częsty temat wśród osób w wieku 25–34 lata, dla których zwykle jest to czas pierwszych ważnych decyzji mieszkaniowych.
A jak nam się mieszka tam, gdzie jesteśmy?
Nastroje związane z zakupem, sprzedażą czy najmem to jedno. W tej edycji badania chcieliśmy jednak zajrzeć także do naszych obecnych domów i mieszkań. Sprawdziliśmy, na ile odpowiadają one codziennym potrzebom Polaków. Czy mamy wystarczająco dużo przestrzeni? Czy nasze mieszkania pozwalają nam wygodnie pracować, odpoczywać, spędzać czas z bliskimi i wychowywać dzieci?
Tylko co trzeci Polak (34%) może powiedzieć, że jego obecny dom lub mieszkanie zdecydowanie odpowiada jego potrzebom. Najczęściej jest po prostu „w porządku”, ale nie idealnie – 52% badanych deklaruje, że miejsce, w którym żyje, spełnia jego oczekiwania, ale tylko częściowo.
Wyraźnie większą satysfakcję odczuwają mieszkańcy domów. 39% z nich uważa, że ich miejsce zamieszkania zdecydowanie odpowiada ich potrzebom, podczas gdy wśród właścicieli i najemców mieszkań jest to 28%. Zadowolenie rośnie też z wiekiem – częściej deklarują je osoby po 55. roku życia – oraz wśród mieszkańców terenów wiejskich.

Nie oznacza to jednak, że nasze mieszkania zawsze były niedopasowane. Zmieniają się przede wszystkim nasze potrzeby. Aż 4 na 10 Polaków przyznaje, że obecny dom lub mieszkanie odpowiadało temu, czego potrzebowali kilka lat temu, ale dziś już nie w pełni za nimi nadąża.
Czy jest nam zbyt ciasno?
To właśnie metraż okazuje się jednym z głównych źródeł niezaspokojonych potrzeb mieszkaniowych. Co trzecia osoba mieszkająca w mieszkaniu przyznaje, że jest jej w nim po prostu za ciasno. Wśród mieszkańców domów podobny problem wskazuje 18% badanych.
Czego najbardziej nam brakuje? Przede wszystkim miejsca na rzeczy. Po 20% badanych chciałoby mieć więcej przestrzeni do przechowywania oraz dodatkowy pokój. Dość często wskazujemy także większą lub dodatkową łazienkę (17%) oraz większą kuchnię (16%).

Ograniczona przestrzeń najbardziej daje o sobie znać tam, gdzie pojawiają się dodatkowe potrzeby – związane z dziećmi, przechowywaniem czy opieką nad zwierzętami. Co trzeci badany mieszkający w mieszkaniu ma problem z zapewnieniem dzieciom odpowiedniego miejsca do nauki. W domach jest to zdecydowanie rzadsze wyzwanie.
Jednocześnie nasze mieszkania i domy całkiem dobrze radzą sobie z podstawowymi funkcjami. Większość z nas ma odpowiednie warunki do snu i regeneracji, wspólnego spędzania czasu czy spożywania posiłków.

Niezależnie od tego, czy mieszkamy w domu, czy w mieszkaniu, najlepiej oceniamy poziom doświetlenia, liczbę okien oraz układ pomieszczeń. Najmniej zadowoleni jesteśmy natomiast z przestrzeni do przechowywania. I właśnie ten pozornie prozaiczny problem okazuje się jednym z najbardziej powszechnych.
Warunki mieszkaniowe mają znaczenie
Dom czy mieszkanie to nie tylko liczba metrów i układ pomieszczeń. Warunki, w których żyjemy, mogą wpływać również na decyzje znacznie ważniejsze niż kolejny remont czy zakup nowej szafy.
Wśród osób mieszkających w mieszkaniach aż 43% wskazuje, że warunki lokalowe ograniczają możliwość podjęcia decyzji o kolejnym dziecku. Dla 31% są one barierą już przy decyzji o powiększeniu rodziny o pierwsze dziecko. Ograniczona przestrzeń wpływa także na możliwość przyjęcia pod opiekę zwierzęcia (33%) czy organizowania spotkań dla większej liczby osób.
Mieszkańcy domów odczuwają podobne ograniczenia zdecydowanie rzadziej. W ich przypadku warunki mieszkaniowe stanowią barierę dla 20% osób rozważających pierwsze dziecko i 25% myślących o kolejnym.

To pokazuje, że pytanie o to, czy nasze mieszkanie odpowiada naszym potrzebom, nie sprowadza się wyłącznie do komfortu. Przestrzeń, którą mamy do dyspozycji, może realnie wyznaczać granice tego, jak żyjemy dziś i jakie decyzje podejmujemy na przyszłość.
Podsumowanie
Rynek nieruchomości stopniowo się uspokaja, ale nastroje Polaków jeszcze za tą zmianą nie nadążają – zakup nadal postrzegamy jako trudny, a ceny jako wysokie. Jednocześnie nasze badanie pokazuje, że wyzwania mieszkaniowe nie kończą się na samym dostępie do nieruchomości. Dla wielu osób problemem jest także niedopasowanie obecnego domu czy mieszkania do zmieniających się potrzeb. A zbyt mała przestrzeń może wpływać nie tylko na codzienny komfort, ale również na najważniejsze życiowe decyzje.




