Nieruchomosci-online.pl - Tu zaczyna się dom tu zaczyna się dom

  • Blog
  • Kupno
  • Dziedziczenie nieruchomości: Roszczenia z tytułu zachowku – kiedy musisz spłacić najbliższych?

Dziedziczenie nieruchomości: Roszczenia z tytułu zachowku – kiedy musisz spłacić najbliższych?

Zdjęcie z artykułu

Katarzyna Siwiec

Matka zostawiła testament, w którym mieszkanie przepisała tylko jednemu z trzech synów. Dwaj pozostali żądają zachowku – czyli części wartości mieszkania w gotówce. Mieszkanie jest jedynym składnikiem jej majątku, spadkobierca nie ma pieniędzy na spłatę.

***

Każdy z nas zna historie o domach, mieszkaniach czy działkach, które po śmierci bliskich zamiast bezpieczeństwa przynoszą długie sądowe batalie, rodzinne konflikty i notarialne przepychanki. Bo choć wydaje się, że „spadek to spadek”, w praktyce każda nieruchomość ma swoją historię – czasem sięgającą kilku pokoleń wstecz.

W cyklu „Dziedziczenie nieruchomości” na przykładach z życia pokazuję, co naprawdę dzieje się, gdy nieruchomość staje się przedmiotem spadku.

***

Czy spadkobierca dostający mieszkanie jest zmuszony zapłacić zachowek?

Zakładając, że matka nie wydziedziczyła pozostałych synów w treści testamentu, rzeczywiście mają oni prawo do zachowku, czyli żądania zapłaty im pewnej części majątku spadkowego. Szczegółowo rzecz ujmując, art. 991 § 1 kodeksu cywilnego gwarantuje osobom takim jak dzieci spadkodawcy, które byłyby powołane do spadku z ustawy, zachowek.

Oczywiście spadkodawca ma swobodę zarządzenia swoim majątkiem na wypadek śmierci, ale – co często bywa podkreślane w orzecznictwie – przepisy dotyczące zachowku służą ochronie interesu majątkowego najbliższych członków rodziny spadkodawcy przed niekorzystnymi i krzywdzącymi ich rozporządzeniami spadkodawcy. Dlatego też spadkodawca może uczynić spadkobiercą jedno z dzieci, ale ustawodawca chroni pozostałe właśnie poprzez instytucję zachowku.

Trzeba jednak wiedzieć, że tego prawa spadkodawca może swoje dzieci pozbawić poprzez tzw. wydziedziczenie, czyli właśnie pozbawienie prawa do zachowku, z tym że nie może to być całkowicie dowolne. Ustawodawca przewidział bowiem taką możliwość jedynie w trzech przypadkach, tj. gdy spadkobierca:

  1. wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, przy czym robi to ze złej woli,
  2. dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci,
  3. uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

Przykładem takich zachowań będzie: znęcanie się nad członkami rodziny, zerwanie więzi, brak pomocy, działalność przestępcza, narkomania itd. Przyczyny te muszą być wyraźnie wskazane przez spadkodawcę w testamencie.

Nadmienię przy tym, że wydziedziczenie nie obejmuje już zstępnych wydziedziczonych czyli dzieci czy wnuków spadkobiercy. Ci zatem i tak prawo do zachowku mieć będą, o ile ich także spadkobierca nie wydziedziczy.

Co to jest zachowek, kto ma do niego prawo i jak się go oblicza?

Bardzo precyzyjnie, to czym jest zachowek, definiuje postanowienie Sądu Najwyższego z dnia z dnia 5 kwietnia 2018 r., wydane w sprawie II CSK 85/18. Sąd wskazał, iż „Instytucja zachowku służy ochronie interesów majątkowych najbliższych członków rodziny spadkodawcy, wymienionych w art. 991 § 1 k.c., przez zapewnienie im, niezależnie od woli spadkodawcy, a nawet wbrew jego woli, roszczenia pieniężnego odpowiadającego określonemu ułamkowi wartości ich udziału w spadku, który by im przypadał przy dziedziczeniu ustawowym”.

Wyliczenie należnego zachowku tak naprawdę składa się z kilku etapów. Pierwszy etap to określenie ułamka stanowiącego podstawę do obliczania zachowku. W analizowanym przypadku, zakładając, że ojciec już nie żyje, dzieci dziedziczyłyby po matce, każde w 1/3 części, a więc zakładając, że nie są małoletnie czy też niezdolne do pracy wysokość zachowku to połowa ich udziału spadkowego, a więc 1/6. Następnie trzeba ustalić tzw. substrat zachowku, na który składa się stan czysty spadku, np. wartość majątku dziedziczonego wraz z doliczonymi darowiznami czy zapisami windykacyjnymi. Zakładając, że takich nie było, jest to w tej sytuacji wartość mieszkania wskazanego w testamencie, np. milion złotych. Następnie mnoży się substrat zachowku (milion złotych) przez udział wynoszący 1/6. Wynik mnożenia stanowi zachowek, w naszym przypadku byłoby to 166.666,67 zł. Ewentualnie od tej kwoty należałoby odjąć jeszcze dokonane na rzecz pominiętych w spadku synów lub ich dzieci darowizny, jeżeli takie miały miejsce – z pewnymi wyjątkami. Dodam, że wielkość zachowku dla każdego uprawnionego oblicza się odrębnie.

Zachowek to roszczenie pieniężne, a więc ulega przedawnieniu, w tym przypadku jest to 5 lat od ogłoszenia testamentu.

Jakie możliwości przy spłacie zachowku ma spadkobierca?

Spadkobierca ma co najmniej kilka możliwości wpływu na swoje zobowiązanie z tytułu zachowku.

Pierwsza to porozumienie się, oczywiście tak w zakresie wysokości, jak i terminu zapłaty zachowku, a nawet formy jego zapłaty. Może się bowiem zdarzyć, że spadkobierca testamentowy nie ma pieniędzy, ale ma np. samochód, który może zaoferować w ramach rozliczenia zachowku. Często z takich rozwiązań zobowiązani korzystają. Podstawę prawną stanowi tu art. 453 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik w celu zwolnienia się z zobowiązania spełnia za zgodą wierzyciela inne świadczenie, zobowiązanie wygasa (datio in solutum).

Inne realne rozwiązania pomagające spadkobiercy wywiązać się ze zobowiązania na akceptowalnych dla niego zasadach, zagwarantował sam ustawodawca, wprowadzając do kodeksu cywilnego art. 997 ze zn. 1. Przepis ten pozwala domagać się odroczenia płatności zachowku na jakiś czas, rozłożenia go na raty – co do zasady na 5 lat, a nawet, ale to w wyjątkowych sytuacjach – obniżenia tegoż zachowku. Przepis mimo że stosunkowo niedawno wszedł w życie, jest często stosowany przez sądy, oczywiście na wniosek zobowiązanych do zapłaty zachowku.

Możliwe są także inne rozwiązania, ale te będą one wymagać akceptacji ze strony uprawnionych, o co, jak uczy praktyka, czasem jest naprawdę trudno, więc interwencja sądu w sposób wynikający z wyżej przywołanego przepisu często jest jedyną opcją chroniącą spadkobiercę testamentowego przed koniecznością jednorazowej i relatywnie szybkiej zapłaty zachowku.

 

Warto wiedzieć!

Jeśli otrzymałeś w spadku nieruchomość na podstawie testamentu, musisz liczyć się z tym, że pominięci w nim bliscy mogą zgłosić się po tzw. zachowek. To ustawowe zabezpieczenie finansowe dla najbliższej rodziny:

🔸 Komu przysługuje?
Najczęściej dzieciom, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy zostali pominięci w testamencie.
🔸 Ile trzeba zapłacić?
Standardowo jest to połowa wartości udziału, który dana osoba otrzymałaby, gdyby testamentu nie było (jeśli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy lub małoletni – kwota ta wzrasta do 2/3 wartości udziału).
🔸 Kiedy prawo do zachowku znika?
Tylko wtedy, gdy spadkodawca w testamencie skutecznie wydziedziczył daną osobę (podając konkretny powód, np. uporczywe niedopełnianie obowiązków rodzinnych lub rażącą obrazę czci) lub czas na żądanie pieniędzy minął – roszczenie o zachowek przedawnia się po 5 latach od ogłoszenia testamentu.
🔸Czy musisz płacić od razu?
Jeśli nie masz gotówki na spłatę rodziny, możesz:

  • zawrzeć ugodę i przekazać w ramach spłaty np. inny składnik majątku (samochód, działkę);
  • wnioskować w sądzie o rozłożenie spłaty na raty (zazwyczaj do 5 lat) lub odroczenie terminu płatności;
  • w wyjątkowych sytuacjach ubiegać się o obniżenie kwoty zachowku.

 


Niniejsze opracowanie ma jedynie charakter informacyjny. Jego treść nie stanowi porady prawnej, podatkowej, finansowej czy z zakresu obrotu nieruchomościami. W celu uzyskania profesjonalnego wsparcia, skonsultuj się ze specjalistą, który zaoferuje ekspercką poradę dopasowaną do twoich potrzeb i indywidualnej sytuacji: https://www.nieruchomosci-online.pl/agenci.html

Katarzyna Siwiec

Katarzyna Siwiec - Radca prawny i doradca podatkowy, właścicielka kancelarii prawnej, pełnomocnik procesowy przed sądami administracyjnymi, powszechnymi i sądem polubownym przy KIG w Warszawie. Autorka kilkudziesięciu publikacji z zakresu nieruchomości, w tym książek dotyczących najmu, przekształcenia spółek, współautorka książek z zakresu podatków, autorka e-booka „Sprawozdawczość ESG”. Ekspert w poradniach prawno-podatkowych Legalis księgowość kadry biznes i Legalis Administracja oraz PortalFK.pl

Zobacz także

Zamknij