Apartament – czym jest, a czym nie jest?

Anna Serafin

Apartament to w ogłoszeniach sprzedaży nieruchomości prawdziwy wabik dla kupujących. Gdy widzimy takie określenie, od razu rośnie nasze zainteresowanie, bo kojarzy nam się z luksusem i wysokim standardem lokalu. Często jednak to pojęcie jest nadużywane, a mieszkanie nazywane apartamentem wcale nim nie jest.

Apartament wywodzi się od francuskiego appartement, co oznacza większe mieszkanie oraz od włoskiego appartare – oddzielić. Zgodnie z definicją apartament to wielopokojowe mieszkanie, urządzone w wysokim standardzie. Może również mieścić się w hotelu, ale wtedy do dyspozycji gościa muszą być co najmniej dwa osobne pomieszczenia.

Czym się różni apartament od mieszkania?

Często możemy się spotkać z ogłoszeniami zachęcającymi do kupna lokali, gdzie mowa jest o sprzedaży apartamentów. Aby jednak mieszkanie mogło być nazywane właśnie tak, musi spełnić kilka kryteriów:

  • duża powierzchnia – przyjmuje się, że apartamenty powinny mieć więcej niż 100 m kw. i posiadać co najmniej trzy pokoje,
  • odpowiedni rozkład – przestrzenne pomieszczenia, najczęściej usytuowane na planie prostokąta,
  • atrakcyjny widok z okna – dlatego apartamenty zazwyczaj znajdują się na najwyższym piętrze budynku i dodatkowo są wyposażone w przestronny taras,
  • wysoki standard wykończenia – zastosowane materiały powinny być solidne i szlachetne (np. prawdziwe drewno, naturalny kamień czy stal),
  • dodatki, które wpływają na komfortowe użytkowanie – kominek, wanna z hydromasażem, klimatyzacja, zdalne sterowanie światłem czy temperaturą,
  • prestiżowa lokalizacja – apartamentowce powinny znajdować się albo w spokojnej dzielnicy albo w centrum miasta (jednak wtedy hałas powinien zostać jak najbardziej zniwelowany poprzez dobrze wyizolowane okna, zieleń czy ekrany dźwiękoszczelne),
  • udogodnienia na terenie całego budynku ­– w apartamentowcu powinna znajdować się recepcja, strzeżony parking, lobby, winda, a także basen czy siłownia,
  • budynek i wnętrza zaprojektowane przez profesjonalistów – często wszystkie apartamenty w budynku są urządzone przez znanych architektów wnętrz.

Czym nie jest apartament?

Niestety w polskim prawie nie zostało zdefiniowane, jakie mieszkania można nazywać apartamentami. Zwyczajowo przyjęło się, że są to lokale powyżej 100 m kw., w prestiżowej lokalizacji, wykończone szlachetnymi materiałami. Pojęcie to bywa jednak używane na wyrost tylko po to, aby skusić kupujących.

Dobrym przykładem takiego sposobu promocji są mikroapartamenty. Z definicji przecież apartamenty muszą być przestronne, a mikroapartamenty mają nie więcej niż 20 – 30 m kw. Nie stosuje się w nich również wysokich standardów wykończenia. Zazwyczaj są urządzone prosto i użytecznie.

Apartamenty w ogłoszeniach – na co warto uważać?

Jeśli więc szukamy mieszkania, warto być wyczulonym na określenie apartament. Może się bowiem okazać, że zapłacimy jak za lokal o podwyższonym standardzie, a dostaniemy zwykłą nieruchomość.

Sprzedający powinien jasno wyszczególnić, jakie elementy wpływają na luksusowość danego lokum. Nie można dać się nabrać na zdjęcia, które najczęściej są tylko wizualizacjami. Trzeba jasno zapytać, za co płacimy, bo może się okazać, że zamiast cegły na ścianie znajdziemy dużo tańsze płytki, a zamiast marmurowego blatu podróbkę. Na oglądanie apartamentu warto więc się wybrać z doświadczonym specjalistą, który pomoże sprawdzić, czy użyte materiały rzeczywiście są oryginalne.

Lampka ostrzegawcza powinna zaświecić się nam także wówczas, gdy budynek określony jako apartamentowiec wygląda jak zwykły blok mieszkalny. Nie ma w nim szlabanu przed wjazdem, osobnej recepcji i udogodnień dla mieszkańców, takich jak basen czy siłownia.

Jeśli więc zależy nam na tym, aby kupić apartament, warto przejrzeć wymienione wyżej cechy i sprawdzić, czy upatrzone lokum rzeczywiście je ma. Na każdym etapie transakcji mamy również prawo pytać sprzedającego, z czego dokładnie wynika cena nieruchomości, którą zaproponował. A gdy nie mamy czasu szukać sami, możemy zdać się na pomoc agencji nieruchomości. Specjaliści dużo łatwiej zweryfikują nadużycia i szybciej znajdą nam oryginalny apartament, który nie jest tylko mieszkaniem o wyższym standardzie.

Niniejsze opracowanie ma jedynie charakter informacyjny. Jego treść nie stanowi porady prawnej, podatkowej, finansowej czy z zakresu obrotu nieruchomościami. W celu uzyskania profesjonalnego wsparcia, skonsultuj się ze specjalistą: https://www.nieruchomosci-online.pl/agenci.html

Dodaj komentarz

Komentarze:

Anna Serafin

Anna Serafin - Absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu na kierunku Finanse i Rachunkowość. Specjalizuje się w finansach osobistych, finansach firmowych oraz w nieruchomościach. Jej misją jest przekładanie specjalistycznego języka z aktów prawnych i dokumentów bankowych oraz tych związanych z nieruchomościami na słowa zrozumiałe dla każdego.

Zobacz także

Znajdź % dla siebie

Zamknij

Używamy i uzyskujemy dostęp do cookies i podobnych technologii w celach statystycznych i realizacji usług. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania i dostępu do cookies. Więcej...

Zamknij