Nowe życie starych budynków. Jak walczyć z deficytem mieszkań

Łódź

Artykuł pochodzi z magazynu „INMAG”

  INMAG 1/2021

Czytaj cały numer!

Pobierz numer
Karol Kępka

„W Łodzi przerabiamy budynki ZUS-u na mieszkania. I nic lepszego już dzisiaj nie przeczytacie” – tak Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi z humorem poinformowała na Twitterze o projekcie realizowanym przez miasto. Opuszczony budynek ZUS-u po niezbędnych modernizacjach zamieniony został w ponad 50 nowych mieszkań. Ale nie tylko Łódź zmienia funkcje nieużywanych budynków i daje im nowe życie. Okazuje się, że przykładów jest coraz więcej, głównie za granicą. Czy znaleźliśmy kolejny sposób na walkę z niedoborem mieszkań?

Z pewnością Łódź zasługuje na uwagę w tej kwestii, bo o ile wydaje się, że na zachodzie Europy trend ten zagościł już na dobre, to projekty tego typu w Polsce na razie niełatwo wskazać. 36 lokali w „starym” ZUS-ie i 16 w budynku postawionym obok, aby maksymalnie wykorzystać potencjał działki, zlokalizowanych zostało przy ulicy Łęczyckiej i służyć będzie jako lokale komunalne. Projekt został dofinansowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego.

Już w zupełnie innej skali biura na mieszkania zamieniają Brytyjczycy. W samym Londynie można znaleźć kilkanaście inwestycji będących w realizacji. Największym tego rodzaju projektem przeprowadzonym do tej pory w Londynie był budynek Delta Point w dzielnicy Croydon, gdzie 29 000 mkw. powierzchni biurowej zamieniono na 348 mieszkań. London Councils szacuje, że w ciągu ostatnich 3 lat co najmniej 830 000 mkw. zostało przekształconych w 16 600 mieszkań. Zresztą stolica Zjednoczonego Królestwa ma tak bogatą ofertę w tym zakresie, że śmiało można wyróżnić już segmenty od zlokalizowanych na peryferiach mieszkań komunalnych przez popularny Delta Point do luksusowego 100 Old Street.

Po przejęciu brutalistycznego biurowca znajdującego się przy 100 Old Street firma MHA London po gruntownej renowacji wystawiła na sprzedaż apartamenty w cenach wahających się do 2 do 4,5 mln funtów.

Nowe prawo, nowe możliwości

W Wielkiej Brytanii kluczowy był moment, kiedy wprowadzono zmiany w prawie. Niedostatek mieszkań, z jakim zmaga się państwo, sprawił, że rządzący zauważyli potencjał na budowę dodatkowych kilku tysięcy mieszkań rocznie i wprowadzili deregulację polegającą na zniesieniu obowiązku uzyskiwania pozwoleń planistycznych dla określonych typów przekształceń, co objęło m.in. zamianę biur na mieszkania, a także zdecydowanie ułatwiło i przyspieszyło proces inwestycyjny.

Nie tak daleko od Londynu, w Holandii w ciągu ostatniego roku 12 500 mieszkań zostało stworzonych w dawnych szkołach, biurowcach i przestrzeniach handlowych. Imponujący jest udział projektów polegających na zmianie funkcji istniejącego już budynku w ogólnej liczbie dostarczonych na rynek mieszkań. Było to aż 13% spośród 71 000 mieszkań wprowadzonych na holenderski rynek w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

 

Potencjał ukryty w nieużywanych obiektach może przyczynić się znacząco do lepszego zaspokajania potrzeb mieszkaniowych.

 

Liczby te pokazują, że potencjał ukryty w nieużywanych obiektach może przyczynić się znacząco do lepszego zaspokajania potrzeb mieszkaniowych. Chociaż zdarzają się także porażki. Głośnym przypadkiem w brytyjskich mediach jest sprawa mieszkanki domu Shield House w Harlow w Wielkiej Brytanii. Ona i inni mieszkańcy biurowca przekształconego w mieszkania coraz gorzej znoszą brak przystosowania otoczenia do funkcji mieszkalnej. Brak szkół i sklepów to tylko dwa z wielu problemów, które utrudniają im codzienne funkcjonowanie. Dyskusja toczy się również wokół deregulacji, która z jednej strony ułatwiła prowadzenie projektów, a z drugiej doprowadziła do tworzenia mieszkań w obiektach nieprzystosowanych do tego ze względu na przestrzeń, wentylację lub brak odpowiedniej ilości światła.

Łyżka dziegciu

Zmiany te przynoszą również pytania o równowagę pomiędzy różnymi typami obiektów. We wspomnianym już wiele razy Londynie problem stał się na tyle poważny, że coraz wyraźniej słychać głosy niezadowolonych firm poszukujących biur w stolicy. Podnoszą, że czynsze są horrendalne, dostępnej przestrzeni mało, a re-purposing tylko pogarsza sprawę.

Nie ma wątpliwości co do tego, że i nasz rynek potrzebuje wsparcia, aby dążyć do wyższej liczby mieszkań, a jednym ze sposobów może być wzięcie przykładu z Wielkiej Brytanii, Holandii i Łodzi.

Dodaj komentarz

Komentarze:

Karol Kępka

Karol Kępka - Marketingowiec od 2017 roku współpracujący z Polskim Związkiem Firm Deweloperskich, gdzie współtworzył i realizował liczne projekty komunikacyjne. Interesuje się rozwojem miast, polityką mieszkaniową, ofertą kulturalną oraz aktywizacją lokalnych społeczności. Na stałe mieszka w Amsterdamie, gdzie z zaciekawieniem przygląda się różnicom i podobieństwom zachodzących zmian do tych znanych z polskich miejscowości.

 

Magazyn „INMAG”

Marketing. Sprzedaż. Trendy.

Bezpłatny e-magazyn dedykowany marketerom rynku pierwotnego

Merytoryczne artykuły od ekspertów i praktyków branży deweloperskiej dotyczące promocji inwestycji, wzmacniania sprzedaży, skutecznych negocjacji i najnowszych trendów na rynku.

Pobierz za darmo najnowszy numer

Dowiedz się więcej o magazynie „INMAG”

Zobacz także

Dołącz do grupy
Nieruchomosci-online.pl
dla branży deweloperskiej

Korzystaj z porad dotyczących marketingu rynku pierwotnego
Bądź na bieżąco!

 

Znajdź % dla siebie

Zamknij

Używamy i uzyskujemy dostęp do cookies i podobnych technologii w celach statystycznych i realizacji usług. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania i dostępu do cookies. Więcej...

Zamknij