Miejskie studio na start

Anna Sadowska

Jak swoje pierwsze mieszkanie urządzają młodzi „korporacjusze”? Często myśląc o pierwszym w życiu mieszkaniu, jakie kupują młodzi ludzie mamy na myśli kawalerkę, lub nieco większe mieszkanko na obrzeżach miasta w jak najniższej cenie za metr kwadratowy. W przypadku młodych pracowników dużych korporacji, ludzi z unikatowymi kompetencjami nic bardziej mylnego.

Widoki na przyszłość

Ci młodzi ludzie łatwo potrafią ocenić, że dobra lokalizacja nieruchomości będzie lepsza przy zmianie mieszkania na większe. Będzie ją łatwiej dobrze wynająć lub sprzedać. Na „dziś” liczy się maksymalnie krótka droga do pracy i z pracy. W przypadku takich osób nic nie ma większego znaczenia niż stracony czas na dojazdy. Podejmując decyzję o zakupie osoby takie sprawdzają plan zagospodarowania. Ważne, jak ma rozwijać się okolica. Jakie atrakcje ulokowane są blisko. Skąd to wiemy? Często pierwszy kontakt i pytanie o nieruchomości zadaje się właśnie firmie takiej jak nasza, wykończeniowej. To my możemy powiedzieć najwięcej na temat jakości nowych inwestycji deweloperskich lub stanu mieszkania z rynku wtórnego.

miejskie studio2

Jakiego standardu od nieruchomości oczekuje młody manager?

Ma być o wnętrzach, więc najpierw sam budynek. Ładny, prestiżowy, z wygodną windą i parkingiem. Nasi młodzi i utalentowani managerowie lubią czuć się luksusowo. Powierzchnia mieszkania nie ma być duża, bo „nie ma co przepłacać za dodatkowe metry, których się nie używa”.

A co z tymi metrami, które są? Muszą być wykorzystane i zagospodarowane. Mieszkanie musi dawać poczucie, że dana osoba wie, na co pracuje. Czuje to, siadając na kanapie, odkręcając kran, czy gotując szybką kolację. Wszystko musi być dobrej jakości. Smak i styl mają znaczenie. Lepiej mniej, niż kiczowato i za dużo. Dobrze, jeśli każdy element, nawet taki jak obraz jest skonsultowany z architektem na etapie projektu. Wiele takich osób lubi mieć kontakt z osobą, która aranżowała ich mieszkanie nawet długo po całej realizacji. Można wtedy skonsultować nowe dodatki. Materiały oprócz tego, że dobre, muszą być ponadczasowe i odporne, bo jak mieszkanie będzie wynajmowane, to powinno długo być estetyczne.

Projekt i oczekiwania

Są dzielnice, gdzie młodzi ludzie, pary, urządzając wnętrze planują miejsce na pokoik dziecięcy i miejsce „dla teściowej”. W przypadku osób o wysokich zarobkach, pracujących w korporacji, którzy często są jeszcze singlami nie ma dodatkowych rozkładanych kanap. Takie studio jest „dla mnie i to mi ma być wygodnie” – słyszymy. Kanapa nie musi być rozkłada, więc może być trochę większa. Łazienka może mieś niewielką szafkę na kosmetyki, czy zapasowy papier, jednak ważniejsza jest przestrzeń. Z reguły wybór pada na kabinę prysznicową. Bardzo często jest to kabina walk-in. Blacik przy umywalce może być efektowny. Bardzo dobrze jeśli jest kamienny.

miejskie studio

Kuchnia. Nie musi być duża. Wręcz wystarczy mały aneksik z mikrofalą. Stół za to powinien być wygodny i z klimatycznym oświetleniem na wieczorne kolacje.

Miejsce do pracy? Nie, nie potrzebne! Praca zostaje w biurze. Osoby takie wracają bardzo późno; wyjeżdżają często w delegacje. Mieszkanie to azyl, na ten krótki, wolny czas. Zupełnie inaczej niż freelancerzy, o których pisaliśmy poprzednio. Często w takim mieszaniu właściciel chciałby mieć na tyle odskocznię, że eksponuje swoją pasję. Może to być poukładana na półkach, komodach kolekcja starych aparatów. Mogą top być modele samochodów. Ważne, żeby mieszkanie dawało możliwość wprowadzenia do wnętrza takich elementów.

Kolejnym ciekawym zagadnieniem są okna. Młody manager to osoba, która nie ma czasu na codzienne porządki. Firanki zbierające kurz odpadają. Zdarza im się jednak wracać do domu rano po długim locie samolotem i wtedy przydają się mocno zaciemniające rolety. To jest element, który jest niemalże niezbędny. Mówimy o miejski studio, więc za oknami z reguły mamy ruchliwą ulicę lub inny miejski widok. Staje się on w takim wnętrzu jego częścią.

Na koniec warto wspomnieć o oświetleniu. Miejskie studio to klimatyczne wnętrze. Nic bardziej nie podkreśla takiego charakteru jak dyskretne oświetlenie ledowe i ciekawe, designerskie oprawy. Jakiś ciepły pasek ciepłego światła zza w salonie uzupełniają mocniejsze oprawy nad stołem i odwrotnie. Jeśli w salonie pojawia się mocna oprawa, to w kuchni stawiamy na oświetlenie podszafkowe. Wszystko ze smakiem i umiarem.

Dodaj komentarz

Komentarze:

Anna Sadowska

Anna Sadowska - prezes firmy DekorProjekt Sp. z o. o. - www.urzadzamypodklucz.pl Lubi wyzwania. Ukończyła studia z chemii biologicznej, studium doktoranckie z Chemii Kwantowej. Pracowała naukowo w centrum superkomputerowym w Barcelonie i na Uniwersytecie Karola w Pradze. Ten etap życia sprawił, że mało jest dla niej rzeczy niemożliwych. Potrafiła spakować się na pół roku do jednej walizki, więc wie, jak upchnąć do kawalerki wszystko, co potrzebne i sprawić, żeby była funkcjonalna i estetyczna. Od nauki do biznesu przeszła właśnie dzięki swojej pasji – projektowaniu wnętrz.

Zobacz także

Używamy i uzyskujemy dostęp do cookies i podobnych technologii w celach statystycznych i realizacji usług. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania i dostępu do cookies. Więcej...

Zamknij