Blaski i cienie zamkniętego osiedla – czy warto kupić tam mieszkanie?

Marta Kubacka

Jakie są zalety mieszkania na zamkniętym osiedlu? Z jakimi problemami może wiązać się zakup nieruchomości w grodzonym osiedlu? Czy takie mieszkanie łatwo sprzedać? Jaka jest przyszłość grodzonych osiedli w Polsce? Jedno jest pewne – ci,  którzy tam mieszkają, nie planują tego zmieniać!

Co przemawia za zakupem mieszkania na zamkniętym osiedlu?

Przede wszystkim bezpieczeństwo. Odchodzi problem nieproszonych gości, aktów wandalizmu i realnego zagrożenia związanego z łamaniem przepisów prawa. Stróż i blokady na furtkach przeciwdziałają tym zjawiskom.

Kolejne aspekty wpływające na bezpieczeństwo to silne poczucie wspólnoty i zażyłość mieszkańców, jak również obecność kamer monitoringu. Mieszkańcy grodzonych osiedli utrzymują lepsze relacje niż na zwykłych osiedlach. Zacieśnianiu więzi międzysąsiedzkich sprzyja poczucie wspólnego dbania o dobro, czyli w tym przypadku o nieruchomość. Często osiedla zamknięte zamieszkują osoby o pewnym statusie społecznym, co do zasady wyklucza patologiczne zachowania i nieprzyjemności z tym związane. Dodatkowym atutem więzi sąsiedzkiej jest możliwość inicjowania wielu atrakcyjnych wydarzeń, spotkań w znanym i bliskim gronie.

Kolejnym walorem jest czystość terenu wokół nieruchomości i wewnątrz klatek schodowych. Mieszkańcy szanują się nawzajem i nie dopuszczają się zachowań niepożądanych przez innych. Sprzątają nieczystości po swoich psach, dbają o dobry stan urządzeń rekreacyjnych i urządzeń na placach zabaw.

Mieszkanie w zamkniętym osiedlu wiąże się z pewnego rodzaju prestiżem. Adres jest dobrze postrzegany przez innych i może przywoływać na myśl pozytywne skojarzenia.

Ciemne strony grodzenia

 „Getto” – z takim określeniem można często spotkać się, kiedy mówi się o zamkniętych osiedlach. Coś w tym rzeczywiście jest. Mieszkańcy takich osiedli tworzą swojego rodzaju enklawę. Nie zawsze jest to postrzegane jako prestiż, tylko snobizm. Mieszkańcy co prawda integrują się miedzy sobą, ale mniej interesują się lokalnymi problemami spoza swojej strefy zamieszkania.

Do ciemnych stron osiedli zamkniętych należy zaliczyć czas dotarcia służb w nagłych zdarzeniach. Zamknięte bramy są zawsze utrudnieniem dla służb ratownictwa medycznego, straży pożarnej czy policji. Jak wiadomo, w takich sytuacjach każda minuta  jest na wagę złota.

Innym mankamentem jest iluzoryczne poczucie prywatności. Wydaje się, że względny spokój i brak nieproszonych gości jest pożądany, ale nie bez wyrzeczeń. W częściach wspólnych na zamkniętych osiedlach często są montowane kamery. Nie jest to komfortowa sytuacja, kiedy ktoś śledzi nasze ruchy każdego dnia.

Utrudnieniem w zakupie takiej nieruchomości może być cena. Takie mieszkania są droższe, nawet o kilkanaście – kilkadziesiąt procent, w porównaniu do mieszkań w nowych – ale otwartych osiedlach.

Nie bez znaczenia jest też wpływ osiedli zamkniętych na układ urbanistyczny przestrzeni miasta. Ten problem zauważyli warszawscy radni.

Stolica będzie się odgradzać

Jeszcze jakiś czas temu osiedla zamknięte były bezkonkurencyjne. Obecnie można zaobserwować, że ten trend lekko się zmienia. Doskonałym przykładem jest Warszawa. Wkrótce wejdzie w życie uchwała przyjęta przez radnych w dniu 16 stycznia 2020 roku. Ma ona na celu między innymi poprawę wyglądu miejskich przestrzeni, w tym określa szczególne warunki grodzenia nowych osiedli.

Dlaczego? Powodem jest mniejszy komfort pozostałych mieszkańców. Mają oni utrudnione dojście do publicznych miejsc, na przykład sklepów czy przystanków. Muszą omijać grodzone tereny osiedli, przez co tracą czas i nadrabiają drogi. Szczególnie ma to znaczenie dla osób starszych mających trudności z poruszaniem się oraz dla dzieci, dla których dłuższa droga zawsze jest obarczona większym ryzykiem.

Warszawscy radni postanowili rozwiązać ten problem poprzez wprowadzenie w życie uchwały krajobrazowej, wskazującej konkretne warunki, które należy zachować przy grodzeniu nowych osiedli. Ten trend prawdopodobnie wkrótce zagości również w innych miastach.

Czy warto zamieszkać na zamkniętym osiedlu?

Warto – szczególnie ze względu na bezpieczeństwo. Niestety, w obecnych czasach nie można czuć się w pełni bezpiecznym. Na klatkach wielorodzinnych bloków często spotykają się osoby, które zaczepiają, brudzą, niszczą, a przede wszystkim stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. To istotne z punktu widzenia rodzin z dziećmi.

Ponadto inaczej dba się o dobro wspólne, a inaczej „niczyje”. Kiedy mamy świadomość, że część opłat administracyjnych jest przeznaczana na modernizację, wówczas świadomość potrzeby dbania o ład, porządek i dobry stan nieruchomości jest o wiele większa. Dzięki temu dzieci mogą się bawić w zadbanym otoczeniu.

Mieszkanie w takim miejscu sprzyja relacjom między sąsiadami, co jest integralną częścią codziennego życia. Mieszkańcy, którzy zakupili taką nieruchomość, zgodnie potwierdzają, że możliwość mieszkania w osiedlu grodzonym jest warta wydanych pieniędzy.

Czy to dobra inwestycja?

Z pewnością tak. Mieszkania, które znajdują się na zamkniętych osiedlach, są pożądane przez nabywców. Takie oferty cieszą się dużym powodzeniem i cechują się wysokim wskaźnikiem odpowiedzi w procesie promocji oferty. Mają na to wpływ wyżej opisane zalety, które przewyższają negatywne strony mieszkania w takim miejscu.

Nieruchomości w zamkniętych osiedlach są oferowane w wyższej cenie, co bez wątpienia wpływa na ich powodzenie inwestycyjne. Ze względu na większą dbałość o wspólne dobro, takie nieruchomości nie tracą na wartości, tak jak mieszkania w ogólnodostępnych budynkach. Potencjał, jaki się w nich kryje, można wykorzystać w procesie sprzedaży. Szczególnie kiedy potencjalny nabywca ma dzieci, których bezpieczeństwo jest najważniejsze i dlatego jest skłonny zapłacić wyższą cenę.

Niniejsze opracowanie ma jedynie charakter informacyjny. Jego treść nie stanowi porady prawnej, podatkowej, finansowej czy z zakresu obrotu nieruchomościami. W celu uzyskania profesjonalnego wsparcia, skonsultuj się ze specjalistą: https://www.nieruchomosci-online.pl/agenci.html

Dodaj komentarz

Komentarze:

Marta Kubacka

Marta Kubacka - Przedsiębiorca - właściciel firmy Pracownia Smart. Ukończyła studia dzienne - kierunek ekonomia o specjalności gospodarka nieruchomościami (ZUT w Szczecinie) oraz studia podyplomowe na kierunku dziennikarstwo (UAM w Poznaniu). Od dziesięciu lat redaguje artykuły eksperckie z zakresu branży nieruchomości. Jej pasją jest podążanie za nowymi trendami oraz zmieniającymi się przepisami prawa. To kobieta silna, zdeterminowana, która potrafi pokonać wszystkie przeciwności losu i z uporem dążyć do osiągania wyznaczonych celów.

Zobacz także

Zamknij

Używamy i uzyskujemy dostęp do cookies i podobnych technologii w celach statystycznych i realizacji usług. Możesz określić w przeglądarce warunki przechowywania i dostępu do cookies. Więcej...

Zamknij