Nieruchomosci-online.pl - Tu zaczyna się dom tu zaczyna się dom

Lubimy swoje miejsce do życia, ale nie zawsze możemy w nim zostać – raport „To my. Lokalnie 2026”

Zdjęcie

Aż 42% mieszkańców Podkarpacia i Lubelszczyzny mieszka w swoim regionie głównie dlatego, że nie stać ich na przeprowadzkę do miejsca, w którym woleliby żyć – wynika z raportu „To my. Lokalnie 2026”. Badanie pokazuje, że w wielu województwach o miejscu zamieszkania decydują nie tylko wybór i przywiązanie do regionu, ale przede wszystkim ekonomiczne ograniczenia.

Nasza skłonność do zmiany miejsca zamieszkania wynika zdecydowanie częściej z ekonomicznej konieczności niż z naszych wyborów i marzeń – to jeden z głównych wniosków, które płyną z raportu „To my. Lokalnie 2026. Życiowy wybór czy konieczność ekonomiczna? Dlaczego mieszkamy właśnie tu?”. Badanie na ponad 4 tysiącach Polaków z szesnastu województw przeprowadził portal ogłoszeniowy Nieruchomosci-online.pl. Partnerem raportu jest Instytut Rozwoju Miast i Regionów. 

Paradoks Polski lokalnej polega na tym, że często lubimy swoje miejsce do życia, ale nie zawsze możemy sobie pozwolić, aby w nim zostać. Można być silnie związanym z regionem, dobrze oceniać swoje otoczenie i jednocześnie mieć poczucie, że o dalszym życiu w tym miejscu coraz mniej decydują marzenia czy aspiracje, a coraz bardziej praca, pieniądze i dostępność mieszkań – mówi autorka badania Anna Zachara-Widła, badaczka zachowań konsumenckich w Nieruchomosci-online.pl.

2 na 10 Polaków nie ma realnej możliwości wyprowadzki

Jak wynika z raportu „To my. Lokalnie 2026”, najbardziej przywiązani do swojego miejsca zamieszkania i regionu są mieszkańcy Podlasia – to opinia 76% badanych z tego województwa. Podobnie wysokim przywiązaniem charakteryzują się też województwa podkarpackie i lubuskie (72%). Najniższy odsetek osób deklarujących przywiązanie do miejsca zamieszkania zanotowano w województwie zachodniopomorskim (59%).

Chociaż we wszystkich regionach ponad połowa badanych zapewnia o swoim dużym przywiązaniu do miejsca zamieszkania, to jednak dość wysoki odsetek przyznaje też: żyję tu głównie dlatego, że nie stać mnie na przeprowadzką do innego miasta/regionu, w którym wolał(a)bym żyć. Taka opinia najczęściej wybrzmiewa w opiniach mieszkańców Podkarpacia i Lubelszczyzny (42%). Najrzadziej – wśród mieszkańców Warmii i Mazur (28%) i Opolszczyzny (29%). 

Z badania wyłania się też pewna pesymistyczna statystyka: średnio 2 na 10 Polaków przyznaje, że nie ma realnych możliwości zmiany miejsca zamieszkania. Taka opinia najczęściej pojawiała się w wypowiedziach mieszkańców województw lubelskiego, warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego i opolskiego. Najrzadziej natomiast mówili o tym mieszkańcy województwa pomorskiego. 

Przeprowadzamy się najczęściej w związku z pracą

Z badania Nieruchomosci-online.pl oraz Instytutu Rozwoju Miast i Regionów wynika też, że mieszkańcom najczęściej doskwiera trudna sytuacja na lokalnym rynku pracy. Ten problem dotyczy najbardziej takich województw jak świętokrzyskie oraz warmińsko-mazurskie.

Nie dziwi więc, że nasze skłonności do przeprowadzki mają zdecydowanie najczęściej związek z zatrudnieniem. Przemieszczamy się, aby znaleźć pierwszą pracę, aby znaleźć lepszą pracę i w konsekwencji poprawić swoją sytuację materialną. Wśród ponad 3,5 tys. wypowiedzi, które zebraliśmy od mieszkańców wszystkich regionów, słowo praca/zatrudnienie pojawiło się spontanicznie aż 552 razy – dodaje Anna Zachara-Widła

W konsekwencji, wysoki odsetek badanych przyznaje, że gdyby mieli zapewnioną lepszą pracę, chętnie przeprowadziliby się do innego miasta. Taka opinia najmocniej wybrzmiewa wśród mieszkańców województwa świętokrzyskiego (49%) i lubuskiego (44%). Lepsza praca najrzadziej motywatorem do przeprowadzki jest natomiast na Podlasiu (27%). 

Z badania wyłania się też inny ważny wniosek. W swoich regionach jesteśmy zwykle mocno przywiązani do rodziny, miejsca czy nieruchomości, ale zdecydowanie najmniej do obecnego miejsca pracy – deklaruje to 31% badanych. Czyli to myślenie o pracy, o szukaniu jej w innym miejscu, jest głównie kalkulacją potrzeb i poziomu życia, a mniej czymś, do czego chcemy się przywiązywać. To trochę zmiana dotychczasowego paradygmatu i priorytetów, jakie sobie stawialiśmy – mówi Anna Zachara-Widła, badaczka zachowań konsumenckich w Nieruchomosci-online.pl.

Praca uruchamia mobilność, ale więzi nas trzymają

Jak mówi Hanna Milewska-Wilk, ekspertka ds. mieszkalnictwa i lokalnych rynków nieruchomości w Instytucie Rozwoju Miast i Regionów, badanie pokazuje kilka ciekawych trendów i otwiera nowe pola badań. 

Z jednej strony badani deklarują, że ze względu na pracę są gotowi daleko się przemieszczać, czasami nawet za granicę. Ale jednocześnie bardzo cenią miejsca, w których mieszkają, ze względu na powiązania rodzinne i przyjaciół. Uwagę zwraca też to, że duże miasta nie są już dla wielu magnesem – chcemy zieleni, ciszy, chociaż jednak ważna jest dla nas bliskość usług – mówi ekspertka. 

Możliwości przeprowadzki oceniane są przez pryzmat cen nieruchomości jako niskie, ale powstają pytania. Czy oznacza to sprzedaż jednej nieruchomości i kupno innej, czy jednak zostaje miejsce na powrót? Czy przeprowadzka za pracą to korzystanie z najmu, czy kupowanie mieszkania w większym mieście, ale bez sprzedaży rodzinnego, odziedziczonego domu? Czy małe miasta są rzeczywiście mało atrakcyjne, czy jednak są bezpieczną bazą i miejscem powrotu, choćby na wakacje lub urlop u zagranicznego pracodawcy? Pytań jest wiele. Jeśli tylko zaczniemy realizować nasze zamierzenia przeprowadzkowe, czeka nas ciekawy czas na rynku nieruchomości – dodaje Hanna Milewska-Wilk

Raporty "To my. Lokalnie 2026" dla każdego regionu można pobrać TUTAJ.

***

Badanie „To my. Lokalnie 2026” zostało zrealizowane w styczniu i lutym 2026 r. przez agencję Inquiry na zlecenie Nieruchomosci-online.pl na reprezentatywnej grupie 4081 dorosłych Polaków. Analiza objęła 16 województw. Partnerem raportu jest Instytut Rozwoju Miast i Regionów.

Masz pytania?
Zapraszamy do kontaktu