02.04.2026
47% Polaków przyznaje, że opłacanie rachunków mieszkaniowych jest dla nich źródłem stresu, a 64% nie wierzy, że opłaty da się realnie obniżyć. Gdy koszty mieszkania rosną, najczęściej zaciskamy pasa rezygnując z restauracji, rozrywki i wyjazdów – wynika z badania portalu ogłoszeniowego Nieruchomosci-online.pl.
Badanie „To my. Polacy o nieruchomościach – I kwartał 2026” pokazuje wyraźnie: dla wielu osób opłaty mieszkaniowe to nie tylko pozycja na liście wydatków, ale realne źródło stresu i niepewności.
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez portal ogłoszeniowy Nieruchomosci-online.pl wśród 1019 dorosłych osób, dla 47% Polaków opłacanie rachunków oznacza stres. Aż 64% badanych uważa też, że niezależnie od tego, co zrobią, ich rachunki i tak będą rosnąć.
– Rachunki mieszkaniowe stały się dla wielu z nas czymś, co siedzi z tyłu głowy przez cały miesiąc: czy jakaś opłata nie zaskoczy, czy budżet się domknie w razie nieprzewidzianego wydatku? I nawet jeśli próbujemy oszczędzać, często towarzyszy nam poczucie braku kontroli. Warto dodać, że mniej niż połowa z nas regularnie zapisuje i monitoruje swoje rachunki – tak wskazują wyniki badania – mówi Anna Zachara-Widła, badaczka zachowań konsumenckich w Nieruchomosci-online.pl.
Dzieci i jedzenie – tu oszczędzamy najrzadziej
– Opłat za dach nad głową nie da się przesunąć na później, dlatego rosnące rachunki mieszkaniowe często sprawiają, że zaciskamy pasa na innych polach. Tutaj nie ma zaskoczenia: w sytuacji kryzysu w budżecie domowym najczęściej tniemy wydatki na przyjemności – dodaje Anna Zachara-Widła.
Analiza „To my. Polacy o nieruchomościach – I kwartał 2026” pokazuje, na czym oszczędzamy z powodu wysokich rachunków mieszkaniowych. Na pierwszym miejscu znalazły się wyjścia do restauracji/kawiarni (56% badanych rezygnuje z tego „często” lub „bardzo często”), na drugim miejscu rozrywka/kultura (49%), a na trzecim wyjazdy wakacyjne/weekendowe (45%).
Z drugiej strony są wydatki, które bardzo trudno ograniczać nawet w sytuacji kryzysowej. Dotyczy to zakupów spożywczych czy artykułów dla dzieci – tu oszczędzamy najrzadziej, ale i tak ponad 20% osób przyznaje, że są do tego zmuszone.
Co trzeci z nas nie podejmuje działań, aby obniżyć rachunki
A co robimy, aby nasze comiesięczne rachunki mieszkaniowe były niższe? Najczęściej jest to wprowadzanie świadomych zmian w codziennych przyzwyczajeniach: zmiana nawyków prowadząca do oszczędniejszego korzystania z energii elektrycznej (28% badanych), zakup bardziej energooszczędnych urządzeń (26%) oraz zmiana nawyków prowadząca do oszczędniejszego korzystania z wody/gazu (23%).
Takie ruchy oszczędnościowe jak zmiana dostawcy (np. prądu, internetu, TV) czy renegocjacje warunków umowy wykonało 7% badanych. A 6% skorzystało z konsultacji z doradcą finansowym.
– W badaniu widać też ciekawy paradoks. Choć rachunki stresują, 34% badanych nie podejmuje żadnych działań, by je obniżyć. To może wynikać z poczucia, że oszczędzanie oznacza wyrzeczenia, a koszty i tak rosną niezależnie od naszych starań czy nawyków. To z pewnością także kwestia naszej świadomości i ogólnego poczucia sprawczości – mówi Anna Zachara-Widła z Nieruchomosci-online.pl.
––––
Badanie „To my. Polacy o nieruchomościach – I kwartał 2026” zostało zrealizowane w lutym przez agencję Inquiry na zlecenie Nieruchomosci-online.pl na reprezentatywnej grupie 1019 dorosłych Polaków.
Pełny raport po I kwartale 2025 można pobrać TUTAJ.


