11.03.2026
34% badanych przyznaje, że zdarzyło im się spóźnić z opłatą rachunków mieszkaniowych. W razie kłopotów finansowych najczęściej na koniec jesteśmy skłonni odłożyć opłaty za telewizję/internet oraz wywóz odpadów – tak wynika z badania „To my. Polacy o nieruchomościach – I kwartał 2026”.”
– Gdy chodzi o rachunki, Polacy w większości są rzetelni. Dla wielu osób opłaty mieszkaniowe to absolutny priorytet i coś, co starają się regulować na czas, nawet kosztem innych wydatków. Ale fakt, że co trzeciemu z nas zdarzają się opóźnienia, pokazuje, jak łatwo dziś o potknięcie, gdy budżet jest napięty. W wielu przypadkach to jednak nie kwestia braku odpowiedzialności, tylko realnych trudności z udźwignięciem miesięcznych opłat. Czasem wystarczy jeden dodatkowy wydatek, żeby pojawiła się zaległość – mówi Anna Zachara-Widła, badaczka zachowań konsumenckich z portalu ogłoszeniowego Nieruchomosci-online.pl.
Im starsi, tym bardziej rzetelni
66% z nas w ciągu ostatniego roku nigdy nie spóźniło się z opłatą żadnego rachunku mieszkaniowego – tak wynika z badania „To my. Polacy o nieruchomościach – I kwartał 2026”. Pozostałe 34% osób przyznało, że miało takie opóźnienie. Czasami wynosiło ono zaledwie kilka dni (18% badanych), czasami miesiąc (10%), a niekiedy 2-3 miesiące (4%) lub ponad 3 miesiące (2%).
Badanie przeprowadzone przez Nieruchomosci-online.pl we współpracą z agencją Inquiry pokazuje też wyraźną zależność od wieku ankietowanych: im starsi jesteśmy, tym rzadziej deklarujemy opóźnienia w opłacaniu rachunków mieszkaniowych. W najmłodszej grupie wiekowej (18-24 lata) brak opóźnień deklaruje 50% badanych, a wśród osób 55+ jest to już 76%.
Z drugiej strony – największy odsetek osób, którym zdarzyło się spóźnić z rachunkami dłużej niż miesiąc, występuje w grupie wiekowej 45-54 lata (średnio co dziesiąty badany w tym wieku).
Rachunki, czyli hierarchia obaw priorytetów
Wyniki badania „To my. Polacy o nieruchomościach” pokazują też, które rachunki płacimy w pierwszej kolejności, a które jesteśmy w stanie odłożyć na koniec swojej domowej listy.
Jak się okazuje, najbardziej boimy się spóźnić z zapłaceniem raty kredytu hipotecznego oraz rachunków za energię i ogrzewanie. Na drugim biegunie znalazły się rachunki za telewizję/internet oraz wywóz odpadów – w przypadku kłopotów finansowych to najczęściej te zobowiązania jesteśmy w stanie zapłacić jako ostatnie.
– Ten ranking pokazuje nie tyle rachunki, co hierarchię naszych obaw i priorytetów. Najpierw płacimy to, co kojarzy się z bezpieczeństwem i ryzykiem największych konsekwencji: dom, ciepło i światło. Rata kredytu to w wielu rodzinach nie jest zwykła opłata, tylko symbol stabilizacji. Podobnie z prądem czy ogrzewaniem: bez nich komfort mieszkania jest praktycznie niemożliwy. To pokazuje, jak bardzo decyzje finansowe wokół mieszkania są dziś decyzjami związanymi z poczuciem bezpieczeństwa – mówi Anna Zachara-Widła, badaczka z Nieruchomosci-online.pl.
47% uczestników badania przyznało również, że opłacanie rachunków jest dla nich źródłem stresu i to praktycznie niezależnie od wieku.
***
Badanie „To my. Polacy o nieruchomościach – I kwartał 2026” zostało zrealizowane w lutym przez agencję Inquiry na zlecenie Nieruchomosci-online.pl na reprezentatywnej grupie 1019 dorosłych Polaków.



